Nowa Pani Domu
tisdag 14 oktober 2014
Moja Historia
Od 7 lat mieszkam już w Szwecji, tu się wychowałam i chodziłam do szkoły. Tu przeżyłam pierwszą wielką miłość i tą jedyną, prawdziwą, ale zacznijmy od początku.
Mieszkam i pracuję w niewielkim miasteczku o nazwie Märsta koło wielkiego lotniska Arlanda w Sztokholmie. Mamy 60 metrów kwadratowych a jak dla nas dwóch i naszego pieska, zupełnie to starcza.
Z początku w Szwedzkiej szkole nie szło mi tak dobrze. Poziom tu jest znacznie niższy niż w Polskich szkołach, ale nie o to chodziło. Nie chciałam tu być, nie chciałam tu mieszkać, chciałam wrócić do Polski do znajomych i rodziny. Później jednak doszło do mnie, że tak po prostu musi być. Wzięłam się w garść i skończyłam gimnazjum i liceum w normalnej szwedzkiej szkole a nie szkole przygotowawczej, sądzę, że mogę być z siebie dumna. Od stycznia 2015 roku idę znów do szkoły, chcę poprawić kilka ocen by mieć większą możliwość dostania się na szkołę wyższą na kierunek Dyplomowanego Konsultanta Od Turystyki.
Pracuję już od kiedy miałam 15 lat. Zawsze pomagałam mamie w firmie którą mają razem z tatą. Pierwsze prawdziwe zatrudnienie dostałam w styczniu 2013, była to praca w małym hoteliku tylko po lekcjach i w wolne dni, ale zawsze coś. Niestety po zmianie szefowej nie było już tam dla mnie miejsca. W maju 2014 roku siedziałam w domu przez cały miesiąc nie mając pracy. Los jednak się do mnie uśmiechnął bo dostałam zatrudnienie w hotelu Best Western, który był co najmniej 6 razy taki jak poprzedni hotel. Niestety do recepcji nie dostałam się od razu, zaczynałam w restauracji. Oczywiście lekko nie było ale udało się.
Jestem w stałym związku od 4 lat. Każdy ma swoje wzloty i upadki, te gorsze jak i te lepsze dni no i też jest tak u nas. Najważniejsze jednak jest to, że się kochamy, nie widzimy świata bez siebie i naszego małego pieska. Każdy sądzi, że jesteśmy za młodzi na taki poważny związek, że to się nie uda, nie przetrwa. Jak na razie wszyscy się co do ego mylą i mam nadzieję, że tak zostanie.
Mieszkam i pracuję w niewielkim miasteczku o nazwie Märsta koło wielkiego lotniska Arlanda w Sztokholmie. Mamy 60 metrów kwadratowych a jak dla nas dwóch i naszego pieska, zupełnie to starcza.
Z początku w Szwedzkiej szkole nie szło mi tak dobrze. Poziom tu jest znacznie niższy niż w Polskich szkołach, ale nie o to chodziło. Nie chciałam tu być, nie chciałam tu mieszkać, chciałam wrócić do Polski do znajomych i rodziny. Później jednak doszło do mnie, że tak po prostu musi być. Wzięłam się w garść i skończyłam gimnazjum i liceum w normalnej szwedzkiej szkole a nie szkole przygotowawczej, sądzę, że mogę być z siebie dumna. Od stycznia 2015 roku idę znów do szkoły, chcę poprawić kilka ocen by mieć większą możliwość dostania się na szkołę wyższą na kierunek Dyplomowanego Konsultanta Od Turystyki.
Pracuję już od kiedy miałam 15 lat. Zawsze pomagałam mamie w firmie którą mają razem z tatą. Pierwsze prawdziwe zatrudnienie dostałam w styczniu 2013, była to praca w małym hoteliku tylko po lekcjach i w wolne dni, ale zawsze coś. Niestety po zmianie szefowej nie było już tam dla mnie miejsca. W maju 2014 roku siedziałam w domu przez cały miesiąc nie mając pracy. Los jednak się do mnie uśmiechnął bo dostałam zatrudnienie w hotelu Best Western, który był co najmniej 6 razy taki jak poprzedni hotel. Niestety do recepcji nie dostałam się od razu, zaczynałam w restauracji. Oczywiście lekko nie było ale udało się.
Jestem w stałym związku od 4 lat. Każdy ma swoje wzloty i upadki, te gorsze jak i te lepsze dni no i też jest tak u nas. Najważniejsze jednak jest to, że się kochamy, nie widzimy świata bez siebie i naszego małego pieska. Każdy sądzi, że jesteśmy za młodzi na taki poważny związek, że to się nie uda, nie przetrwa. Jak na razie wszyscy się co do ego mylą i mam nadzieję, że tak zostanie.
Prenumerera på:
Kommentarer (Atom)